Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Poradziła sobie z moją klasą

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 692 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zaprezentuj w naszym informatorze swoją jednostkę ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

PROBLEM WYCHOWAWCZY

Krótka charakterystyka problemu:
     W grudniu w mojej klasie III e wystąpił wzmożony problem wagarowania, wulgaryzmu, a nawet przemocy. Skarżyli się nauczyciele oraz inni uczniowie.

Szczegółowy opis problemu:
     W mojej klasie problemy wychowawcze pojawiały się niemal codziennie, Jednak zawsze drogą porozumienia ( nauczyciel – uczeń, czasem rodzice ) udawało się to rozwiązać.
     Na początku grudnia zachowanie uczniów w stosunku do siebie, a także do nauczycieli było wręcz skandaliczne. Chłopcy nawet w obecności nauczycieli wulgarnie zwracali się do siebie i nie reagowali na prośby moje i innych uczących. Dochodziło do tego, że nauczyciel nie miał możliwości prowadzenia lekcji, ponieważ odmawiali wykonywania poleceń. Skargi ze strony moich koleżanek i kolegów piętrzyły się z dnia na dzień. Do tego doszedł problem wagarowania. Niektórzy uczniowie "wybierali" sobie przedmioty na które chodzili, a na które - nie. Były też przypadki kilkudniowych nieusprawiedliwionych absencji.
     Do tej pory potrafiłam w mniejszym lub większym stopniu wpłynąć na moich wychowanków rozmową, możliwością przestawienia " swoich racji", negocjacji. Często jeżeli nie skutkowała rozmowa na forum klasy, to po konwersacji z " przywódcą" efekt był murowany.
    Nadszedł jednak moment, że nic nie dawało rezultatów. Musiałam podjąć decyzję o wielostronnej rozmowie i zmienić sposób działania.

Opis podjętych działań:
     W trzecim dniu buntowniczego zachowania mojej klasy, postanowiłam zwołać nadzwyczajne zebranie na którym obecni mieli być nauczyciele uczący w tej klasie, dyrekcja, pedagog, rodzice i uczniowie.
     Kiedy rozdałam kartki z informacją o zebraniu rodziców, zauważyłam jak zakpili sobie z tego. Jeden z uczniów ostentacyjnie sam podpisał informację i powiedział, że nikt z rodziców nie przyjdzie. W tym momencie dało się odczuć ile w nich buntu, złości i bezpodstawnych pretensji. Dla mnie był to jeden z najgorszych dni z moją klasą.
     Podjęłam więc inne rozwiązanie: zadzwoniłam osobiści do każdego z rodziców, informując o zebraniu w następnym dniu, z prośbą o przybycie razem z dzieckiem.
     Dwoje rodziców w rozmowie telefonicznej usprawiedliwiło swoją nieobecność ważną sprawą rodzinna.
     Następnego dnia jeden z uczniów zgłosił, że nie ma możliwości dojazdu. Ponieważ w drodze do Skoków zaledwie kilka kilometrów dzieli mnie od ich miejsca zamieszkania, zaproponowałam że osobiści ich dowiozę. Natychmiast drugi uczeń z tej samej wioski poprosił mnie o to samo. Zdziwiłam się, ponieważ to on był głównym prowodyrem nieszczęsnych zajść w ostatnich dniach, ale jednocześnie ucieszyłam się i na to przystałam.
      Na kilka minut przed rozpoczęciem zebrania chłopcy mieli tak zbuntowane miny, że obawiałam się co z tego wyniknie.
      9 grudnia 2003r o godz. 17-stej odbyło się wielostronne zebranie klasy III e.
     Na początku głos zabrał pan dyrektor, tłumacząc poraz kolejny, że wszystkim powinno zależeć na ukończeniu tego gimnazjum i, że uczniowie mają ku temu stworzone odpowiednie warunki.. Dalej ja oraz obecni nauczyciele opowiedzieli o problemach jakie miały miejsce w ostatnich dniach. Rodzice włączyli się w rozmowę zaznaczając, że sami często mają problemy z dyscypliną swoich dzieci. Wyrażali pełne uznanie wobec dyrekcji, pedagoga i nauczycieli. Zażądali wyjaśnień od swoich pociech.
     Chłopcy zaczęli się tłumaczyć, wzajemnie obwiniać. W efekcie podjęli decyzję, ż postarają się bez tak przykrych incydentów dotrwać do zakończenia szkoły.
     Ponieważ na spotkaniu brakowało kilkoro uczniów, obiecali że spróbują wpłynąć na ich zachowanie.
      Powiedziałam między innymi, że oni tak naprawdę nie są aż tacy źli i ż jestem o tym przekonana. Jednak grupa jaką tworzą i okres dojrzewania, gdzie górę często biorą hormony a nie rozsądek zachęca ich do takiego " udawania" złego, wulgarnego i nieobliczalnego.
      Po zebraniu ogólnym był jeszcze czas na indywidualne rozmowy z rodzicami i chętnie wszyscy z tego skorzystali.

Uzyskane efekty:
     Następnego dnia klasa była " nie ta sama" : wyciszona, skupiona…. Przy każdej nadarzającej się okazji strofowali i przywoływali do porządku kolegów nieobecnych na spotkaniu. Tłumaczyli im, że nie będą dalej udawać i że wszyscy chcą dla nich jaknajlepiej. Zdziwienie nauczycieli uczących w mojej klasie było nie lada, ponieważ rzeczywiści była odmieniona.
     Efekt utrzymywał się dość długo. Wyrazem tego była klasowa wigilia, którą wspólnie zorganizowaliśmy. Uczniowie pamiętali o koledze z klasy, który przebywał w ośrodku w Antoniewie i zaczęli zabiegać o to, by móc Go zaprosić na nasze spotkanie. Napisaliśmy w tym celu do niego list, a ja pojechałam uzgodnić z dyrektorem ośrodka możliwość zabrania Pawła na dwie godziny.
     Klasa zebrała pieniądze i poprosili mnie, bym zrobiła dla wszystkich upominki pod choinkę. Sami natomiast zadbali o wystrój klasy: żywa przystrojona choinka, gazetka, stół nakryty białym obrusem oraz poczęstunek. Na kilka dni przed spotkanie opłatkowym podjęli decyzję, by zaprosić dyrekcję szkoły.
     W ostatnim szkolnym dniu 2003 roku zasiedliśmy do klasowej Wigilii razem z dyrekcją i zaproszonym kolegą. N początek jeden z uczniów przeczytał fragment Ewangelii, a pod choinką czekały na wszystkich prezenty. Rozmawialiśmy o tradycjach świątecznych, śpiewaliśmy kolędy… Chłopcy wypytywali Pawła o ośrodek. Niektórzy słuchali wszystkiego z ciekawością, zwłaszcza że dwoje z nich oczekiwało właśnie na wyrok Sądu.

Refleksje:
     Zarówno dyrekcja, jak też ja byliśmy pod wielkim wrażeniem ich zachowania w tym dniu. Powiedziałam im, że podobało mi się to, że byli sobą i nie udawali złych, bezdusznych istot. Moja klasa usłyszała w tym dniu wiele ciepłych słów. Popisali się dojrzałością i odpowiedzialnością. Widziałam że był to dla nich bardzo pamiętny dzień. Dla mnie zresztą także.

Wnioski:
  • Wszystkie incydenty należy wyjaśniać
  • Należy powiadamiać rodziców o poważniejszych problemach, oraz angażować do ich rozwiązania
  • Uświadamiać młodzież o konieczności przestrzegania norm i zasad obowiązujących w szkole i poza nią
  • Trzeba dawać im poczucie godności i stwarzać warunki do rozmów i dyskusji
  • Należy wzmacniać ich osobowość chwaląc pozytywne postawy i zachowania
  • Zapewniać, że wykorzystanie możliwości zdobycia wiedzy i umiejętnośći zaowocuje w przyszłości, zwłaszcza jeżeli dotyczy to uczniów klas trzecich, którzy stoją u progu wyboru zawodu i szkoły.
Danuta Senger

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie