Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Jak skutecznie wesprzeć dziecko z zaniedbanego domu

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 9084 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zaprezentuj w naszym informatorze swoją jednostkę ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

Januszek S. zaczął uczęszczać do mojej grupy we wrześniu 2002r. Od pierwszych dni pobytu dziecka w przedszkolu zauważyłam nieprawidłowości w jego rozwoju. Po przeprowadzeniu rozmowy z matką dziecka niewiele się dowiedziałam, dopiero rozmowa z babcią dziecka wiele mi wyjaśniła.  Ciąża prawdopodobnie przebiegała prawidłowo, poród odbył się w domu bez fachowej opieki medycznej, a w roli akuszerki wystąpiła babcia.

1. Identyfikacja problemu

     Januszek S. zaczął uczęszczać do mojej grupy we wrześniu 2002r. Od pierwszych dni pobytu dziecka w przedszkolu zauważyłam nieprawidłowości w jego rozwoju. Po przeprowadzeniu rozmowy z matką dziecka niewiele się dowiedziałam, dopiero rozmowa z babcią dziecka wiele mi wyjaśniła. Ciąża prawdopodobnie przebiegała prawidłowo, poród odbył się w domu bez fachowej opieki medycznej, a w roli akuszerki wystąpiła babcia.

     Dziecko mimo złej, a właściwie żadnej opieki lekarskiej, nie chorowało a pojawiające się problemy zdrowotne matka rozwiązywała z pomocą babci, swojej matki, domowymi sposobami. Januszek jako dziecko sześcioletnie nic nie mówił, był zagubiony, nie bawił się z dziećmi, tylko osobno. Zawsze odizolowany od grupy, od razu zwracał uwagę odmiennością swoich zachowań. Sprawność motoryczno- ruchowa Januszka znacznie odbiegała od rówieśników: ruchy miał niezgrabne i jakby spowolnione, reakcję bardzo spóźnioną. Często potykał się o własne nogi, nie pozwalał się rozbierać na ćwiczenia gimnastyczne. O samodzielnym rozbieraniu się nie było w ogóle mowy.

     Sprawność manualna Januszka również była mocno opóźniona. Dziecko trzymało kredkę czy ołówek niepewnie, przeważnie lewą ręką. Jego rysunek był na poziomie żenująco słabym, znacznie odbiegającym od normy. Januszek nie umiał się posługiwać nożyczkami, klejem, farbami.

     Widać było, ze to dziecko zaniedbane, w miarę samodzielne w czynnościach samoobsługowych. Należało mu jednak we wszystkim pomagać, często przychodził do przedszkola w nieświeżych ubrankach, z jego uchylonych ust ciągle wypływała ślina. Po zebraniu wszystkich wiadomości na temat dziecka określiłam problem.

     Januszek jest dzieckiem opóźnionym, zaniedbanym, potrzebującym pomocy nie tylko dydaktycznej, ale przede wszystkim wsparcia w sferze wychowawczej, a nawet finansowej i materialnej.

2. Geneza i dynamika zjawiska

     Januszek pochodzi z rodziny patologicznej. Matka dziecka ukończyła szkołę specjalną, ojciec zakończył edukację na szkole podstawowej. Rodzice nie pracują zawodowo, zajmują się niewielkim, zaniedbanym gospodarstwem rolnym, które przynosi minimalne zyski. Sytuacja finansowa rodziny zatem bardzo zła. Rodzice mieli czworo dzieci. Najmłodsze tragicznie zginęło podczas wypadku spowodowanego przez dzieci pozostawione w domu bez opieki.

     Starszy brat znajduje się w Ośrodku Szkolno - Wychowawczym w Bogumiłku, siostra uczęszcza do Szkoły Podstawowej nr 1 w Koniecpolu.

     Przeprowadziłam wywiad środowiskowy z babcią dziecka i dowiedziałam się, że wszystkie dzieci urodziły się w domu, bez opieki lekarskiej. Dotarłam również do pielęgniarki środowiskowej, która potwierdziła, iż matka nie przychodzi do lekarza z dziećmi, nie korzysta z żadnych porad lekarskich i nie przeprowadza żadnych szczepień ochronnych. W efekcie dzieci są zaniedbane, niedopilnowane i brudne.

     W wyniku przeprowadzonych wnikliwych obserwacji dziecka oraz rodziny stwierdziłam, że trzeba się zająć nie tylko dzieckiem, ale również trzeba pomóc rodzinie.

     Byłam kilka razy w domu dziecka tzn. na podwórku, bo do domu nie zostałam wpuszczona. W obejściu panował bałagan i brud. Narzędzia rolnicze leżały w nieładzie, a smród odchodów zwierzęcych mieszał się z zapachem parującego błota.

     Wracając do dziecka. Januszek nie nadawał się do grupy dzieci sześcioletnich, co prawda nie był dzieckiem agresywnym, nadpobudliwym, nie sprawiał poważniejszych zagrożeń dla dzieci, ale nie było mowy o tym, żeby mógł sobie poradzić w grupie.

     Porozumiewaliśmy się za pomocą gestów i mimiki twarzy, dziecko cały czas przebywało w swoim wyimaginowanym świecie. Pozostawiony przez matkę w przedszkolu nie płakał, starał się znaleźć sobie interesujące go zajęcie. Stronił od kolegów i koleżanek, sam bawił się w kąciku. Nie potrzebował towarzystwa do zabawy. Nie interesowało go, co dzieje się na sali, nie chciał brać czynnego udziału w zajęciach i zabawach organizowanych przez nauczycielkę.

3. Znaczenie problemu

     W związku poczynionymi obserwacjami dotyczącymi złej sytuacji rodzinnej dziecka postanowiłam przedstawić problem pani dyrektor przedszkola, aby podjąć jakieś środki zaradcze. Po odbytej rozmowie, zadzwoniłam do Miejsko – Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, z prośbą, aby instytucja ta refundowała pobyt Januszka w przedszkolu.

     Zdając sobie sprawę z tego, że Januszek potrzebuje pomocy specjalisty, po rozmowie z matką, skierowałam dziecko na badanie do PPP-P w Koniecpolu. Ze swojej strony objęłam go też indywidualną opieką w grupie. Gdy tylko czas pozwalał mi na to, bawiłam się z Januszkiem zabawkami, próbowałam z nim nawiązać kontakt słowny, zachęcałam do powtarzania prostych słów, uczyłam go posługiwać się nożyczkami i innymi przyborami. Razem oglądaliśmy książeczki, czasopisma dziecięce itp. Zachęcałam go również skutecznie do zabawy z innymi dziećmi.

4. Prognoza
  • Negatywna – jeżeli dziecko nie uzyska w porę pomocy ze strony nauczyciela oraz specjalistów z poradni, będzie się pogłębiało jego opóźnienie, nie będzie umiało funkcjonować w grupie czy to przedszkolnej czy jakiejkolwiek innej w późniejszym etapie edukacji szkolnej.
  • Pozytywna - dziecko zostanie właściwie zdiagnozowane, nauczycielka pomoże rodzinie dziecka w podjęciu właściwej decyzji, co do dalszej edukacji chłopca.
5. Propozycje rozwiązań.
  • Pomoc finansowa i rzeczowa dla rodziny dziecka.
  • Załatwienie refundacji pobytu dziecka w przedszkolu.
  • Zorganizowanie przez rodziców w grupie ubranek dla Januszka.
  • Zachęcenie matki dziecka do uczestniczenia w życiu przedszkola
  • Zapraszanie na zajęcia otwarte, uroczystości przedszkolne w celu zaangażowania do współpracy, zrozumienia istoty problemu
  • Skierowanie dziecka na badania do poradni, po wyrażeniu zgody przez rodziców.
  • Praca indywidualna nauczyciela z dzieckiem w grupie, zachęcanie do zabawy z dziećmi, kontaktów z dziećmi, uczestniczenia w życiu grupy, w tym wykonywania podstawowych czynności: rysowania, lepienia, wycinania, oglądania książeczek, powtarzania prostych słów, zabaw ruchowych.
  • Rozmowa z dziećmi w grupie w celu zapoznania dzieci z problemem kolegi i wzbudzenia atmosfery zrozumienia dla jego inności, a jednocześnie akceptowanie go takiego, jakim jest oraz pomoc w codziennych czynnościach.
6. Wdrażanie oddziaływań.
  • Załatwiłam dla dziecka refundację pobytu w przedszkolu w Ośrodku Pomocy Społecznej
  • Zorganizowałam zbiórkę odzieży i przyborów przedszkolnych dla Januszka wśród rodziców z grupy (kilka razy w ciągu roku szkolnego)
  • Cyklicznie zapraszałam matkę dziecka do przedszkola, by zaangażować ją do współpracy i współdziałania dla dobra dziecka, wskazać jej kierunki pomocy, wyegzekwować zgodę na badanie dziecka w poradni
  • Prowadziłam z dziećmi pogadanki na temat dzieci niepełnosprawnych fizycznie i umysłowo, aby nie odtrącały Januszka, zaakceptowały i tolerowały jego zachowanie.
  • Pracowałam z Januszkiem indywidualnie przy każdej nadarzającej się okazji, aby dziecko czuło się ważne, akceptowane i kochane. Pomagałam mu we wszystkich czynnościach samoobsługowych. Po rocznym oddziaływaniu na dziecko, Januszek zaczął mówić. Wprawdzie mowa jego była niewyraźna, przy tym używał tylko kilku słów i odzywał się tylko wtedy, gdy sam tego chciał. Nauczył także posługiwać się nożyczkami i polubił to zajęcie. Zaczął też ufniej podchodzić do kolegów i próbował bawić się z nimi, lecz szybko się nudził i odchodził od zabawy. Coraz chętniej jednak przychodził do przedszkola, dobrze się w nim czuł, zaczął się częściej uśmiechać.
  • Doprowadziłam do przebadania dziecka w poradni, które odbyło się w marcu. Januszek został zakwalifikowany do kształcenia specjalnego.
7. Efekty oddziaływań

     Mimo, że starszy brat dziecka znajduje się w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym, matka długo nie chciała się zgodzić, aby Januszka tam również umieścić. Po długich rozmowach i namowach z mojej strony matka wreszcie wyraziła zgodę. Obecnie chłopiec przebywa w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Bogumiłku, gdzie czuje się dobrze, ma grono kolegów, może rozwijać się we własnym tempie. Jest lubiany w swojej grupie i na pewno zadowolony z pobytu. Ma szansę na pogodne i radosne dzieciństwo wśród ludzi , którzy rozumieją jego potrzeby i jego możliwości indywidualnego rozwoju osobowościowego.

Urszula Nowak

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie