Startuj z nami!

www.szkolnictwo.pl

praca, nauka, rozrywka....

mapa polskich szkół
Nauka Nauka
Uczelnie Uczelnie
Mój profil / Znajomi Mój profil/Znajomi
Poczta Poczta/Dokumenty
Przewodnik Przewodnik
Nauka Konkurs
uczelnie

zamów reklamę
zobacz szczegóły
uczelnie
PrezentacjaForumPrezentacja nieoficjalnaZmiana prezentacji
Moje spostrzeżenia na temat książki

Od 01.01.2015 odwiedzono tę wizytówkę 797 razy.
Chcesz zwiększyć zainteresowanie Twoją jednostką?
Zaprezentuj w naszym informatorze swoją jednostkę ->>>
* szkolnictwo.pl - najpopularniejszy informator edukacyjny - 1,5 mln użytkowników miesięcznie



Platforma Edukacyjna - gotowe opracowania lekcji oraz testów.



 

 

Z zaciekawieniem, ale i z pewną dozą nieufności zabrałem się do czytania książki Adele Faber i Elaine Mazlish. Zwykle niechętnie czytam tego rodzaju pozycje, gdyż obawiam się, że mają one za zadanie jedynie pouczać, wytykać błędy wychowawcze, moralizować, a nie wskazują, jak do nich nie dopuścić. Jakże byłem zdumiony, że nie mogę oderwać się od czytania i przeczytałem książkę jednym tchem. Ona jest inna, niż myślałem. Autorki nie wytykają rodzicom błędów, nie starają się przekonać, że źle wychowują dzieci, że tylko ich metody są doskonałe i dają rezultaty. Dzielą się swoimi spostrzeżeniami i przytaczają uwagi rodziców, którzy pracowali ze swoimi dziećmi według rad autorek, ale też potrafili wypracować swoje metody postępowania.
Każdy z nas był dzieckiem i są sytuacje, kiedy łapiemy sie na tym, że nasi rodzice postępowali z nami tak samo, jak my czynimy to z naszymi dziećmi. Powielamy pewne wzorce postępowania, choć w rozmowach na temat wychowania dzieci nie chcemy się do tego przyznać lub udajemy, że doskonale sobie radzimy i nie potrzebujemy żadnej pomocy. Gdybyśmy mogli jednak przyjrzeć się z bliska swojemu zachowaniu wobec naszych dzieci, niejeden z nas zawstydziłby się i stwierdził, że nie sprawdza się jako rodzic. Ćwiczenia, które proponują autorki pozwalają nam wczuć się w rolę dziecka, myśleć jak dziecko. Dzięki temu możemy lepiej zrozumieć nasze pociechy i znaleźć najlepsze rozwiązania w sytuacjach konfliktowych. Autorki przedstawiły wiele metod komunikowania się z naszymi dziećmi. Zgadzam się z nimi, że główny nacisk należy kłaść na akceptację dziecka, uświadomienie mu tego, co czuje i jak ma sobie radzić z samym sobą. Proponują, aby rodzice pomogli dzieciom określić ich uczucia, zamiast im zaprzeczać i akceptować je, zamiast pytać i radzić, rozumieć i słuchać uważnie, co dzieci chcą powiedzieć, a nie udawać, że się słucha. Każdy z nas miewa różne nastroje i nie zawsze ma ochotę na rozmowę z dzieckiem. Wtedy trzeba po prostu powiedzieć mu o swoich uczuciach, a nie udawać, że wszystko jest w porządku. Nie wolno dziecka odtrącać czy okazywać zniecierpliwienie. To jest trudne i autorki mają rację, że tego trzeba się po prostu nauczyć. Czytając tę książkę przypomniałem sobie, jak moi rodzice postępowali ze mną w podobnych sytuacjach. Myślę, że gdyby mieli możliwość zapoznania się z poglądami autorek, niejeden konflikt skończyłby się inaczej. Jest to naprawdę wyśmienita książka i dała mi wiele do myślenia. W trakcie czytania przytaczałem fragmenty mojej żonie i dzieliłem się swoimi uwagami. Zaczęliśmy wspólnie zastanawiać się nad naszym postępowaniem w stosunku do dzieci i doszliśmy do wniosku, że trzeba w nim wiele zmienić. Ta książka zainspirowała nas, pozwoliła nam spojrzeć na nasze dzieci ich oczami, ukazała, że nie należy bać się okazywania swoich uczuć, nawet jeśli są inne od oczekiwanych, a wręcz przeciwnie, trzeba o nich rozmawiać, aby dzieci również wiedziały, co my czujemy i jak czujemy.
Nie podaję uwag krytycznych na temat zastosowanych przez autorki metod, gdyż uważam, że są one skuteczne. Wypróbowałem kilka z nich w mojej rodzinie, w pracy zawodowej i odnieśliśmy wspólny sukces. Moje dzieci przestały skrywać swoje uczucia pozytywne, jak i negatywne. Zaczęły też dostrzegać, co my czujemy. Niesamowite było to, że moja córka zaskoczyła mnie, gdyż zastosowała metodę pisania listów, choć wcale nie czytała tej książki. W liście przeprosiła za swoje złe zachowanie i obiecała poprawę. Napisała, że nas bardzo kocha, a że czasem narozrabia, to i tak wie, że my ją zrozumiemy. Metody, które proponują autorki jak najbardziej można wykorzystać, niezależnie od tego, czy się mieszka w Ameryce czy w Polsce czy też w jeszcze innym kraju. Na całym świecie są rodzice i są dzieci oraz konflikty między nimi i brak umiejętności porozumiewania się. Jeśli ktoś zna sposoby ich rozwiązywania, dobrze, że chce się nimi podzielić, pod warunkiem, że sam je najpierw wypróbował, tak jak to zrobiły autorki książki.

Opracował: Mariusz Rzadkiewicz
Szubin, marzec 2003r.

Umieść poniższy link na swojej stronie aby wzmocnić promocję tej jednostki oraz jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach internetowych:

X


Zarejestruj się lub zaloguj,
aby mieć pełny dostęp
do serwisu edukacyjnego.




www.szkolnictwo.pl

e-mail: zmiany@szkolnictwo.pl
- największy w Polsce katalog szkół
- ponad 1 mln użytkowników miesięcznie




Nauczycielu! Bezpłatne, interaktywne lekcje i testy oraz prezentacje w PowerPoint`cie --> www.szkolnictwo.pl (w zakładce "Nauka").

Zaloguj się aby mieć dostęp do platformy edukacyjnej




Zachodniopomorskie Pomorskie Warmińsko-Mazurskie Podlaskie Mazowieckie Lubelskie Kujawsko-Pomorskie Wielkopolskie Lubuskie Łódzkie Świętokrzyskie Podkarpackie Małopolskie Śląskie Opolskie Dolnośląskie